czwartek, 9 kwietnia 2009

Stephane & 3G i Piotr - dlaczego o tym?


Co jest grane w dzisiejszym świecie?
Zobaczcie dlaczego założyłem tego bloga.
Ile utworów powstaje by bronić wolności człowieka? Ile z nich zawiera podteksty polityczne?

Może teraz trochę o mnie.

Moje ulubione motto:
Ralph Waldo Emerson: Słowa są czynami, a czyny są rodzajem słów.

Piotr, po prostu Piotr.
Zdecydowany, zawsze dobrze zorientowany.
Kręci mnie muzyka, kino, polityka i pieniądze.

Widzę, że w dzisiejszym świecie sfery polityki, życia kulturalnego i gospodarczego przenikają się i krzyżują, są elementem jednej, ogromnej sieci, a największą w niej siłą jest informacja – lub – jej brak.

Zdaje się, że często o tym zapominamy.
Impuls do założenia tego bloga, a właściwie do założenia go raz jeszcze, po usunięciu go z innego serwisu, związany jest właśnie z wolnością słowa, możliwością wyrażenia swoich myśli, zarówno przez artystów, dziennikarzy, jak i przez zwykłych użytkowników Internetu, takich jak ja czy Ty.
Zastanawiam się, do jakiego stopnia, łączy się ze sobą rozrywka, sztuka, czy ogólnie mówiąc życie kulturalne z polityką? Czy wybór najlepszej piosenki europejskiej roku, powinien być pokierowany decyzjami politycznymi? A może uważacie, że piosenki nie powinny dotyczyć polityki?
Podyskutujmy. Na moim blogu każdy może się wypowiedzieć, niezależnie od opinii. Z mojej strony, wyrażam wielką sympatię wobec gruzińskiego zespołu Stephane & 3G, który nie ugina się przed naciskami politycznymi.
Zapraszam,
Piotr

2 komentarze:

  1. Witam,
    dzięki za zaproszenie do dyskusji, jest to temat, który sama poruszam na swoim blogu. Trudno czasami odróżnić, gdzie kończy się polityka, a gdzie zaczyna kulturalny event. Czasami człowiek podejrzewa, że za każdą wzniosłą lub mniej wzniosłą ideą, kryją się jakieś polityczne cele...
    Pytanie tylko, czy da się tego uniknąć w dzisiejszym świecie? Zdaje się, że wszystko łączy się z polityką... Jak sądzisz Piotrze?
    Pozdrawiam,
    Kaja

    OdpowiedzUsuń
  2. Z doświadczenia wiem, że gdyby nie artyści, to wiele spraw politycznych umknęłoby opinii publicznej.

    U nas jeszcze mało się o tym pisze, ale przecież doskonale widać jak różne kraje próbują wypowiedzieć się przez piosenkę o aktualnych problemach - świetnym miejscem jest właśnie Eurowizja.

    Polacy powinni sobie przypomnieć jak było ciężko w latach "Polski Ludowej", jak nasza scena artystyczna kapała upolitycznieniem w tle.

    Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
    Piotr

    OdpowiedzUsuń